Fandom

Dishonored Wiki

Dziennik Babuni Łach

464strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Dziennik Babuni Łachksiążka.

TranskrypcjaEdytuj

[Urywek paplaniny ulicznicy]

Oczywiście, że ci powiem, skarbie. Przecież nie będę mieć przed tobą żadnych sekretów.

Wszystkie paskudne dni mego życia są jak okna w domu. Z kuchni wyglądam na ogród, gdzie liście i łodygi są brązowe i toczone przez robaki. Widać małą górkę ziemi, gdzie coś zostało zawinięte w koc i złożone na spoczynek wzdłuż rzędów krętych pnączy.

Przedni pokój wygląda na ulicę, gdzie wszyscy sąsiedzi podkładają ogień pod swe domy, barykadując się w środku. Ciepło i przytulnie, skarbie.

I nie zapominaj o sypialni. Wygląda na paskudną aleję, gdzie chuligani igrają ze starym człowiekiem. Pierwszych dwóch uderza go patykami, a dziewczyna z nimi kopie jego suche, stare żebra. Och, mieć te kości, by ugotować je w garnku.

Nikt już nie mieszka w moim domu, skarbie. Nikt, kogo chcesz spotkać.

Gdy żyłam tu z mym mężem, byliśmy zacnymi, zacnymi ludźmi. Vero Moray, wszyscy powiadali, twój dom jest tak wspaniały jak Rezydencja Boyle’ów. Wspanialszy nawet. Twe obiady są wystawne, a przyjęcia najlepsze.

Gdy ten młody Sokołow przyszedł namalować mój portret, wciąż niemal byłam w kwiecie wieku. Promienna, jak powiadali. A on ledwo co stał się mężczyzną, tak młody, malując wszystkich najlepszych ludzi w tej krainie. Wszyscy chcieli mieć portret z jego ręki, wszyscy moi przyjaciele. Ja byłam jedyna, skarbie, mokra jego farbą, błyszcząca na płótnie za piękną monetę.

Ale przyjęcia i malowidła to nie było wszystko. Mój mąż i ja nie zawsze byliśmy w domu, o nie. Podróżowaliśmy razem, on i ja, na dalekie krańce Wysp. Dalej nawet, całą drogę do czerwonych urwisk Pandyzji, by kopać w skale i czołgać się przez jaskinie, trzymając świece i zerkając na ściany. Trafiliśmy na wiele cennych rzeczy, lecz nic tak cennego jak chłopiec o czarnych oczach, skarbie. Wszystkie te znaki i kości, rzeźbione tak głęboko i polerowane tak jasno.

Przyniosłam stare kości do domu. Ukryłam je przed mym drogim mężem. Potem nauczyłam się je gotować i sama w nich rzeźbić. Były z nich tak dobre prezenty, skarbie. Mały niemowa zabrał je do domu. Tak bardzo je kochał. Cały czas wracał z nowymi kośćmi dla mnie, trzymając je wysoko, bym mogła zobaczyć to w jego oczach, choć jego język wciąż się nie poruszał. Babuniu, mówiły do mnie jego oczy, wyrzeźb te kości dla mnie. Zrób dla mnie kolejny prezent. I zaszedł tak daleko, daleko, aż do Dunwall Tower. Teraz jest z niego Kat Cesarski. Mój mały niemowa i jego błyszczący, błyszczący miecz.

Widzisz, lepsze kości – oto czego potrzebowałam. Lepszych kości do rzeźbienia i polerowania, odrapanych i lśniących. Mój drogi mąż był zawsze zmęczony. Zrobiłam mu zupę, a potem był chory. Lepsze kości, to wszystko. Dla mojego małego niemowy, rzeźbione w imię tego o czarnych oczach. I kiedy mój mąż odszedł, rozdany jako prezenty urodzinowe, nie chciałam tu więcej mieszkać.

Tak więc teraz jestem stara i nie mam komu dawać mych prezentów. To przenika przez śmieci dla Babuni Łach i karmi małe ptaszki, co się zbierają u mych stóp. Nikt nie chce się napić herbaty, skarbie. Zwłaszcza te grubiańskie prostaki z Bottle Street. Slackjaw i jego chłopaki, wciąż wtrącające się w sprawy starej kobiety, która chce tylko żyć po swojemu.

W końcu będziemy razem z nim. Ty i ja w paskudnej nocy z gwiazdami powyżej i poniżej. I zawsze z tym o czarnych oczach, skarbie.

Więcej w Fandom

Losowa wiki